intelligentztest
Dzisiaj przetestowano: 154 osóbŁącznie: 154442 przebadanych

Sztuczka inteligencja - czy to nadal tylko niewinna zabawa? / 2018-01-08 08:00:00

Stworzenie sztucznej inteligencji fascynuje ludzkość od dekad. Sama świadomość posiadania takiej władzy i mocy sprawczej, elektryzowała nas od samego początku komputeryzowania świata.
Z uwagi na niewielkie możliwości obliczeniowe posiadanych w przeszłości komputerów, ta romantyczna tęsknota za stworzeniem maszyny inteligentnej i komunikatywnej, znajdowała upust głównie w literaturze i kinematografii. Pop kultura była wręcz przesycona tą tematyką. Fascynowała nas i przerażała. Wizja zbuntowanych, inteligentnych maszyn, niejednokrotnie była wykorzystywana przez reżyserów i pisarzy.

Nie tylko fikcja?
Wraz z ogromnym rozwojem technologiczny, końcówka lat 90 przyniosła światu pierwsze owoce wcześniej snutych marzeń o stworzeniu AI. Rok 1997 był rokiem szachowego pojedynku mistrza świata Garriego Kasparowa, z przygotowanym przez IBM komputerem Deep Blue. Pierwszy raz w historii, komputer pokonał człowieka. W tym samym roku do życia powołana została niepozorna aplikacja internetowa o nazwie CleverBot. Był to tzw. Chatbot, którego jedyną funkcją było rozmawianie z ludźmi. Jego siła i innowacja polegała na braku zaprogramowanych odpowiedzi. CleverBot dzięki prowadzonym z nim rozmowach, uczył się i na podstawie zdobytego w kontaktach z ludźmi doświadczeniem, udzielał coraz to bliższych żywemu człowiekowi odpowiedzi. CleverBot w 201 roku, jako pierwszy zdał Turinga, swoisty test inteligencji dla AI. A był to dopiero początek na drodze tworzenia sztucznej inteligencji.

Czy przyszłość jest dziś?
Od czasów Deep Blue i CleverBota wiele uległo zmianie. O ile sprzęt zdaje się, że osiągnął już granice swoich możliwości i moce obliczeniowe nie rosną w tak zastraszającym tempie, co jeszcze dekadę temu, to usługi internetowe i wciąż nowe innowacje pojawiające się w sieci, potrafią przyprawić o zawrót głowy.

Nie inaczej jest w przypadku prac nad sztuczną inteligencją. Według ostatnich doniesień nad rozwojem badań, na pozycji światowego lidera niezwykle stabilną pozycje zajął Google. Firma zawdzięcza swój sukces nieco innemu podejściu do tematu, niż jej poprzednicy. AI od Googla, nie tyle ma umieć wygrać w szachy, czy porozmawiać z człowiekiem do złudzenia przypominając żywą istotę, ale bardziej ma być naszym pomocnikiem w trudach dnia codziennego. Na podobny koncept wpadł wcześniej Apple, implementując do Iphonów system Siri, czyli inteligentnego pomocnika, który dzięki możliwości rozpoznawania i przetwarzania mowy staje się de facto wirtualnym asystentem. Google ze swoim asystentem idzie o krok dalej. Programiści Googla chcą, aby ich Asystent głosowy nie ograniczał się jedynie do wydawanych komend. Chcą, aby potrafił analizować informacje pochodzące z historii wyszukiwań oraz danych zawartych w koncie Gmail. Już dziś takie oprogramowanie implementowane jest w produkowanym przez Googla smartfonie Pixel. Smartfonie, który jak na światowe standardy sprzedający się dosyć słabo, ale w tym wypadku nie o ilość kupionych egzemplarzy chodzi, a o aktywne testowanie i ciągłe udoskonalanie tworzonej sztucznej inteligencji. Nie jest to jednak jedyna odmiana tego typu softu. Google wszystkie swoje nowe produkty wyposaża w technologię sztucznej inteligencji. Zaprezentowana niedawno kamerka Google Clips, posiada zdolność aktywnego monitorowania otoczenia, aby określić najlepszą chwilę do rozpoczęcia nagrania. Nowy soft zyskały również słuchawki Pixel Buds, dzięki któremu potrafią w czasie rzeczywistym dokonywać tłumaczeń języków.

Google się chwali - ma czym
Przez cały zeszły rok, internet obiegały coraz to nowsze i bardziej zaskakujące informacje o możliwościach opracowanej przez Googla AI. Niektóre z nich były zabawne, inne ciekawe, a jeszcze inne lekko niepokojące. Ale po kolei. Z przekazanych prasie informacji, opracowana przez Googla sztuczna inteligencja potrafi piec najlepsze ciastka na świecie. Przepis AI opracował na podstawie przekazywanych mu przez inżynierów opinii, które poddawane były analizie i na jej podstawie, opracowany został przepis na ciastka idealne, prosto od sztucznej inteligencji. Oprócz tego, w ramach prac rozwojowych, powrócono do korzeni i kolejny raz posadzono sztuczną inteligencje przed szachownicą. Według zapewnień Googla, AlphaZero, bo tak nazwana została ta wersja AI, potrzebował zaledwie 240 minut, aby nauczyć się zasad gry na poziomie mistrzowskim. Po rozegraniu kilkuset samodzielnych partii, postanowioną skonfrontować AlphaZero z ówczesnym wirtualnym arcymistrzem - programem Stockfish. Po setce rozegranych partii, bilans wyglądał następująco: 28 partii wygranych przez AlphaZero i 72 remisy. Jak na 4 godzinne doświadczenie, wynik niezwykle imponujący. Google nie ograniczał się jednak jedynie do zabawa w kucharza i ucieranie nosa Deep Blue. Postanowili zaprząc sztuczną inteligencje do czegoś bardziej ambitniejszego. Postanowili nauczyć AI chodzić. I udało im się to. Eksperyment polegał na wyznaczeniu oprogramowaniu zadania w postaci przedostania trzech różnych modeli z jedno punktu do drugiego, bez podania jednak instrukcji, jak to zrobić. Sztuczna inteligencja, mimo braku wiedzy o sposobie poruszania się, potrafiła sama nauczyć się sposobu przemieszczania, który pozawalał jej pokonać wyznaczoną trasę.

Jest się czego bać?
Oprócz tych ciekawych i wywołujących zainteresowanie wiadomości, z obozu Googla dochodziły do nas w zeszłym roku informacje mogące wywołać jednak niepokój. Jedną z nich była informacja o projekcie AutoML, czyli sztucznej inteligencji zdolnej do replikacji i to w wersji lepszej niż pierwotna. Innymi słowy, komputer zyskał zdolność tworzenia swojej ulepszonej wersji, wyprzedzając w tym swoich twórców. Pachnie filmami s-f? Kolejna podana informacja o tym projekcie donosiła, że poprzez replikacje AutoML, stworzył własną wersje samego siebie. Wersje, która jest najbardziej zaawansowanym systemem w historii.

Czy jesteśmy właśnie świadkami samo tworzenia się nowego bytu? Bytu, który może nam zagrozić? Prawdopodobnie jeszcze nie, ale nigdy nie wiadomo co przyniesie nam przyszłość. W końcu sam Kasparow nie wiedział, co mu się miało przytrafić w roku 1997.
Strona Główna | Rozpocznij test IQ | Ciekawostki IQ | Statystyki | TOP100 | O nas | Regulamin | Kontakt